Thursday, June 28, 2012

nie może być! ;P

wreszcie od ostatniej niedzieli mogę wytchnąć, na krótko - ale zawsze! i did it! :D
przeczytałam Potop, jestem z siebie dumna haha ;) oby mi tylko nie wyparował, bo musi mi utkwić w pamięci do 3 klasy LO ;P ogólnie podobała mi się cała historia :D szkoda tylko, że tyle postaci było fikcyjnych ;) aczkolwiek ostatni rozdział czytałam z wielką zawziętością, bo nie skusiłam się żeby wcześniej podejrzeć jak to się skończy! ;) a teraz mogę rozkoszować się korzystaniem z komputera, siedzę sobie, popijam wodę, słucham Simple Planu i nadrabiam zaległości. na dodatek dowiedziałam się, że jutro będzie mi dane świętować zakończenie roku w Warszawie ♥ ;) wezmę w takim razie aparat mój kochany. może uda mi się coś sfotografować :))) dziś przyszedł starter irlandzki, no wreszcie! już myślałam, że będę musiała pierwszy negatywny komentarz wystawiać. a wczoraj Portugalia przegrała, kibicowałam im - to był ich mecz! ale cóż po pierwszej połowie czułam, że całe spotkanie rozegra się na karne, a wtedy wszystko może się zdarzyć. moje przeczucie się sprawdziło. ale skoro już ta Hiszpania przeszła to jej będę kibicować, bo podobno nikt jeszcze z jednego Euro na drugie nie obronił tytułu mistrzów, więc teraz Hiszpanie muszą się pokazać, bo jak nie obronią to się na nich wścieknę :D takie tam żarciki ;) ciekawe co dziś się zdarzy, fajnie by było gdyby Włochy pokazały pazury :D okej nie przynudzam, idę wysyłać emaile mam nadzieję, że ktoś mnie przyjmie na ten miesiąc, w końcu oferuję im darmowe dwie ręce do pomocy, ehh :)

see ya ♥

No comments:

Post a Comment