Wednesday, July 4, 2012

nie wytrzymałam..;p

obiecałam sobie, że do piątku nic tu nie napiszę, ale...to jest silniejsze ode mnie, haha.
nie no, po prostu nuda tak mi doskwiera, że szok...za oknem parno, a ja nie mogę wychodzić na słońce przynajmniej do piątku :P potem zobaczymy ;-) w piątek zdjęcie szwów..ah jak się cieszę!
odcięłam się od świata przez tą moją ósemkę..pragnę coś nadrobić w weekend, ale jeśli będzie tak parno (a tak mówi pogodynka) no to bardzo niefajnie! w piątek planuję też wybrać się na małe zakupy, potrzebuję krótkich spodenek + butów..ale buty dopiero na sierpień, więc mam czas :D otworzyli u mnie w mieście Centro, więc na pewno o nie zahaczę :) z takich przyziemnych faktów to Viva el Espana 2008, 2010, 2012! wohooo :) ucieszyło mnie to, szczególnie że to były 4 piękne bramki ;-) zasłużyli na to..jednak za 2 lata na Mistrzostwach będę kibicować Argentynie :P jeśli się nie załapie dalej to Brazylii haha...w ostateczności Hiszpanii :) tak mi się nudzi, że porażka...ale od piątku mam nadzieję, że będę już się na tyle dobrze czuła żeby wsiąść na rower :) zobaczymy..

tak poza tym to martwię się trochę, że nie ma żadnych tanich biletów na sierpień...niech się jakoś szybko pokażą, proszę! oj niefajnie...nie mogę w spokoju nic zaplanować!

idę sobie leniuchować dalej (;

No comments:

Post a Comment